Czy potrafimy sobie wyobrazić naszą jesienno-zimową garderobę bez swetra? Byłoby trudno. Tym bardziej, że w tym sezonie jest w czym wybierać. Możemy nosić zarówno wielkie modele oversize jak i małe sweterki przewiązane cienkim paskiem. W sklepach pojawiło się sporo modeli godnych uwagi – z dodatkiem wełny, angory lub kaszmiru. Jeszcze do niedawna większość z oferowanych przez sieciówki swetrów była dość cienka, teraz naprawdę można znaleźć coś ciepłego. Nie musimy już podbierać dużych swetrów facetom.
Nie do końca mogę sobie wyobrazić, co nosiły niegdyś kobiety zimą, swetry i kardigany weszły bowiem do głównego nurtu mody dopiero w pierwszej połowie XX wieku, wraz ze wzrosten zapotrzebowania na wygodną odzież i zainteresowania sportami zimowymi. Kardigan zaczerpnięty został z mody męskiej, kobiety jednak nauczyły się nosić go na swój sposób – jak Marilyn Monroe i inne aktorki złotej ery Hollywood, noszące obcisły kardigan na gołe ciało. W latach 60-tych modne były różne wariacje na temat dzianin, jak wydziergane kostiumy i sukienki. Dekadę później noszono głównie grzeczne sweterki zakładane na koszule – kwintesencja stylu Preppy. W latach 80-tych sweter zyskał nieco na objętości, często ozdabiany był też cekinami, koralikami, naszywanymi wzorami. Za sprawą nieszczególnie dbającego o wygląd rockmana z Seattle, na początku lat 90-tych wszyscy nosiliśmy wielkie, rozciągnięte swetry. Zainspirowany wyglądem Kurta Cobaina Marc Jacobs wprowadził styl grunge na wybiegi - niechlujne koszule i swetry oversize stały się obiektem zainteresowania elit. Pod koniec lat 90-tych dzianiny straciły na objętości - w nowy wiek wchodziłyśmy w cienkich, dość obcisłych i często przykrótkich golfach i sweterkach. Zaczęły się one stopniowo wydłużać, choć nadal były wąskie. I w końcu, szczególnie intensywnie z nadejściem zeszłorocznej jesieni, oversizowe swetry znowu wróciły do łask. W tym sezonie swój come back ma też sweter z warkoczami. Ale obcisły kardigan a la lata czterdzieste czy elegancki kaszmirowy golf również sprawdzą się doskonale w wielu dziennych stylizacjach.
Katrin Thormann by Paul Schmidt for Marie Claire Italia
Keke Lindgard by Greg Kadel (Tangle Wood - Allure November 2010)
Acne
Isabeli Fontana & Ranbir Kapoor by Marc Hom for Vogue India
Chanel Iman for H&M Lookbook, Fall 2011
Keke Lindgard by Greg Kadel (Tangle Wood - Allure November 2010)
Mona Johannesson by Honer Akrawi for Eurowoman
Karlie Kloss by Tom Munro for Numéro #127
Femke by Alexander Neumann for L’Officiel Paris
Kasia Struss & Bambi Northwood-Blyth for SET Spring 2012 Lookbook
Ashley Smith by Nadine Ottawa for Annabelle Magazine
Maryna Linchuk by David Roemer for Vogue Mexico November 2011
Doutzen Kroes by Lachlan Bailey for Muse Fall 2011
Masha Kirsanova by Cate Underwood for L’Officiel Ukraine November 2011
Rosie Huntington-Whiteley by Alexi Lubomirski for Vogue Germany November 2011
McKenzi Hendricks by Aingeru Zorita for Metal #25
Details
Natasha Poly by Mario Sorentini Vogue Paris, February 2011
Magdalena Frackowiak, Vogue Paris, November 2011
Zippora Seven by Ben Sullivan for No. Magazine #14
Milla Jovovich by Eric Guillemain for S Moda October 2011
Magdalena Frackowiak, Vogue Paris, November 2011
Terese Pagh by Eric Guillemain for L’Officiel Paris November 2011
Biel to jeden z niezaprzeczalnych hitów tego sezonu, gościła na wybiegach większości projektantów. Przetrwała tegoroczną wiosnę, lato i jesień a dla jej zwolenniczek kolejna dobra wiadomość – wiosną 2012 również będziemy nosić kolor niewinności. Po małych białych i białych garniturach przyszła kolej na białe płaszcze i jesienny white total look. Czy to dobry pomysł? Do niedawna zestaw biała kurtka plus białe kozaki i biała torebka trącił złym smakiem, patrząc jednak na białe zestawy z edytoriali w modowych magazynach chyba nikt nie odmówi im elegancji.
Yves Saint Laurent F/W 2011
Yves Saint Laurent F/W 2011
Biel występuje samotnie lub w duecie z czernią. Dobrze sprawdza się w prostych, graficznych fasonach. Potrafi świetnie podkreślić ich wyrazistość i geometryczny charakter. Biały płaszcz na jesień jest tak samo niepraktyczny jak uroczy. Jest jak powiew świeżości w szary i smutny listopadowy dzień, ale gwarantuje też częste wizyty w pralni i atak paniki na widok samochodu wjeżdżającego w kałużę. Mała biała od jakiegoś czasu konkuruje z małą czarną. Również potrafi wyglądać elegancko i szykownie a dodatkowo wyróżnia z tłumu i dodaje wizerunkowi świeżości. Biały garnitur to ekstrawagancka alternatywa dla sukienki na wieczór, szczególnie gdy założymy go na gołe ciało. Łączy męski, stanowczy krój i delikatny kolor, wyglądamy w nim bardziej kobieco niż w czarnym, ale nadal stanowczo i elegancko. Jeśli nie jesteście przekonane, zobaczcie jak dobrze wygląda w białym garniturze Milla Jovovich. Po tym, jak Kate Moss obskoczyła wiosną i latem tego roku kilka imprez w białej, smokingowej marynarce, wszystkie zapragnęłyśmy mieć taką samą i nagle zorientowałyśmy się, że pasuje do większości zestawów tak samo jak czarna. Dla bardziej zachowawczych z nas, które zarzekają się, że nigdy nie wystąpią w białym total looku pozostaje biała koszula – jej miejsce w kanonie klasyków jest niezaprzeczalne. Modowe magazyny już okrzyknęły biel nową czernią. Czerń zawsze będzie czernią i jak na razie nic jej nie zagraża, ale warto pobawić się białymi stylizacjami. Jak to zrobić? Kilka inspiracji poniżej:
Isabeli Fontana for Mango “Simplicity” Collection Lookbook
Iza Olak by Umit Savaci for Marie Claire Turkey November 2011
Ana Beatriz Barros by Koray Birand for Harper’s Bazaar Turkey November 2011
Iza Olak by Umit Savaci for Marie Claire Turkey November 2011
Sigrid Agren by Giampaolo Sgura for Antidote FW 2011
Aline Weber by Txema Yeste for Harper’s Bazaar Spain December 2011
Twin Sets by Mark Kean for Sleek Magazine
Sigrid Agren by Giampaolo Sgura for Antidote FW 2011
Iza Olak by Umit Savaci for Marie Claire Turkey November 2011
Thais Oliveira by Karine Basilio for Revista RG
Sigrid Agren by Giampaolo Sgura for Antidote FW 2011
Milla Jovovich by Eric Guillemain for S Moda October 2011
Nimue Smit by Meinke Klein for Glamour Netherlands
Aline Weber by Txema Yeste for Harper’s Bazaar Spain December 2011
Sigrid Agren by Giampaolo Sgura for Antidote FW 2011
Milla Jovovich by Eric Guillemain for S Moda October 2011
Nimue Smit by Meinke Klein for Glamour Netherlands
Sigrid Agren by Giampaolo Sgura for Antidote FW 2011
Wang Xiao by Jeff Hahn for SCMP Style Magazine
Aline Weber by Txema Yeste for Harper’s Bazaar Spain December 2011
Niebawem szykuje się jedno z ważniejszych wydarzeń w świecie mody tej jesieni, a kilka dni temu dostaliśmy tego przedsmak. Mowa o jesiennej kampanii reklamowej Mango. Hiszpańska sieciówka zawsze wie, kogo zatrudnić do tworzenia swoich kampanii i zawsze są to gorące nazwiska. Zarówno jeśli chodzi o część techniczną i tzw. twarze marki. Od kilku sezonów współpracuje z Terrym Richardsonem, teraz do grona dołączyła kolejna najlepsza z najlepszych – Kate Moss. Zapowiedź tej kampanii mieliśmy już kilka miesięcy temu – przed pokazem marki wyemitowany został teaser kampanii jesiennej pod tytułem The Great Escape z udziałem supermodelki i fotografa. Pisałam o tym tu:
O ile The Great Escape było zabawnym, pomyslowym filmkiem, to to, co zapowiada The making of, będzie miało, zdaje się, inny charakter. Zmysłowy, elegancki i seksowny. To świetnie, bo marzy mi się kampania na miarę tej z siostrami Cruz z 2007 roku, której, w mojej opinii nie przebiła jak dotąd żadna kampania reklamowa Mango. Wyrafinowane, nastrojowe zdjęcia i jakaś niedopowiedziana historia wisząca w powietrzu – to była naprawdę świetna sesja.
Czego możemy oczekiwać po jesienno-zimowej kampanii reklamowej Mango? Nazwisko nie gwarantuje sukcesu, nawet sesja z tak fotogeniczna modelką może być bezbarwna. Taka była w moim odczuciu kampania marki Liu Jo z Kate Moss na sezon wiosenno-letni. Niby zdjęcia ładne, niby wszystko w porządku, ale czegoś zabrakło. Jak wypadnie kampania Mango? Zobaczmy making of:
Z niecierpliwością czekam więc na wyniki współpracy Mango z Kate Moss. Jak na razie pozostaje nam oglądać look book na jesień 2011, z Izabeli Fontaną, z fotografiami Terry’ego Richardsona. Kolekcja wydaje mi się być udana, choć oglądając pokaz byłam nieco zaskoczona. Gdy większość projektantów i za nimi popularnych sieci odzieżowych idzie w tym sezonie w kierunku lat 60-tych lub jeszcze wcześniejszych, Mango wybrało drogę stylistyki inspirowanej latami 80-tymi. Właściwą drogę – koniec lat 70-tych i początek 80-tcyh to mój ulubiony okres w modzie. W kolekcji brakuje mi jakiejś nowej linii, czegoś, co by mnie zaskoczyło, ale w zamian otrzymuję to co znam, lubię i noszę od kilku sezonów. Jest sporo zaczerpnięć z Balmaina, rurki noszone z marynarkami – smokingowymi lub tweedowymi chanelkami. Jest dużo połysku – nabłyszczana sztuczna skóra, lureks, lśniące wykończenia. Po brązach w zeszłym roku, w kolekcji Mango na ten sezon dominuje czerń. Są też piękne, długie sukienki z rozcięciem. Poniżej kilka wybranych zdjęć z look-book’u, jeśli Was zaciekawią zapraszam do obejrzenia pokazu na Youtube:
Oraz przypomnienie mojej ulubionej kampanii z Penelope i Monicą Cruz na jesień/zimę 2007:
Aktualizacja 26.08: po wizycie w sklepie mam nieco inne wrażenie dotyczące kolekcji widzianej na wybiegu. Próżno szukać czerni i zdecydowanych form, sporo było ciepłych kolorów, swetrów i rzeczy typowych dla kolekcji jesiennych. Wygląda więc na to, że na wybiegu zaprezentowana była tylko część kolekcji.